Jabłka , pełno jabłek i na obiad naleśniki .Ale co do tych naleśników? Ser - nie , bo mają być jutro pierogi . Nutella? - nie . Jabłka?? - ale jabłka ? I w końcu wymyśliłam , że najlepsze będą jabłka , a raczej mus . No i podsmażyłam jabłka do miękkości na patelni z cynamonem , a potem zmieliłam blenderem i już! Zaraz na spotkanie z A. a wy delektujcie się zdjęciami :P A tu przepis :

Naleśniki : Wszystko na oko...
Mus :
1kg jabłek
cynamon
szczypta cukru z wanilią
Jabłka kroimy na 4 , wydrążamy gniazdka nasienne i wrzycamy na patelnie . Dodajemy (pół łyżeczki) cynamonu i smażymy do miękkości .
Naleśniki usmażone i wkładamy do nich trochę musu . Składamy na 4 lub w rulonik , kopertę itd.
U mnie wersja też z nutellą:
I trochę mniejsza , z samym musem :
Smacznego wam życzę! : )
Uwielbiam naleśniki, a te z musem - pychota ;)
OdpowiedzUsuńPyyycha!:D
OdpowiedzUsuńKocham naleśniki <3
OdpowiedzUsuńAle ostatnio są za częstym gościem u mnie na stole:)
Więc muszę sobie od nich trochę odpocząć:)
Ale jak już odpocznę zabieram się znowu za smażenie<3
Droga wolna . :D
UsuńO, to świetny pomysł na wykorzystanie jabłek :)
OdpowiedzUsuńPięknie CI wyszly te naleśniki, mniam!
OdpowiedzUsuń